To jest niesamowite. Na zdjeciach widzicie staje metra w Guangzhou. (ale wszedzie gdzie bylismy jest tak samo). U nas jednego czlowieka zabilo, a mlody niewidomy dziennikarz radiowy stracil konczyne, tylko dlatego, ze warszawskie metro nie ma zabezpieczen na krawedzi. Podobno testowane sa takie metalowe wypustki, ktore niewidomy bedzie mogl wyczuc. Z tym, ze aby je zastosowac trzeba zmienic jakies prawo. A czy ktos je zmienia? Czym zajeta jest "gora"? Tu nie ma problemu. Po prostu na krawedzi peronu sa szklane sciany i wszystko zalatwione. Na dodatek pociag zawsze trafia tak, ze drzwi scian i drzwi pociagu nie mijaja sie! U nas wychodziloby sie pewnie 20-centymetrowa szpara!!!
Druga sprawa - zwykly podmiejski pospieszny z kantonu do Shenzhen. Jak weszlismy to przezylismy szok. Siedzenia jak w samolocie, przed wejsciem darmowa woda (kto chcial). Czysto! Po drodze oferuja kawe i inne napoje i przekaski. Cichutko - szyny nie stukaja. I ta predkosc. Ok. 180 km/h to standard. U nas w kraju ostatnio testowano pociag z zawrotna predkoscia 160 km/h. Minoo to spec, wiec mamy info z 1 reki. Jak sie na to patrzy to widac, ze jestesmy w jakims totalnym bagnie, z ktorego jeszcze dlugo nie wyjdziemy.

